Strona główna / Artykuły z branży / Spółka najbogatszego Polaka uległa konkurencji kebabów i burgerów.

Spółka najbogatszego Polaka uległa konkurencji kebabów i burgerów.

Wniosek o ogłoszenie upadłości złożony.

Spółka od kilku lat notuje straty finansowe. Planowane redukcje etatów mogą objąć setki pracowników. Centra handlowe przyciągają przede wszystkim młodszych klientów, którzy częściej sięgają po pizzę, burgery czy kebaby niż po dania rybne.

North Food Polska to firma gastronomiczna specjalizująca się w zarządzaniu sieciami restauracji. Należy do Michał Sołowow Group, w której znajdują się m.in. Synthos, Cersanit, Barlinek, Komfort, a także 3DGence, New Era Materials oraz Homla.

Spółka działa od 2002 roku. Obecnie rozwija restauracje zarówno w segmencie szybkiej obsługi (QSR), jak i w modelu casual dining, funkcjonujące pod markami North Fish oraz John Burg. Firma zatrudnia blisko 500 osób, podkreślając, że jej zespół tworzą ludzie z kulinarną pasją, których łączy zamiłowanie do jakości i dobrego smaku, przekładające się na ofertę kierowaną do klientów.

Sektor gastronomii, szczególnie działający w strefach food court w centrach handlowych, odczuwa spadek ruchu klientów odwiedzających sklepy, co bezpośrednio wpływa na mniejszą liczbę zamówień w restauracjach. Od kilku lat widać wyraźny trend rzadszych wizyt w galeriach handlowych oraz skrócenia czasu spędzanego na ich terenie w porównaniu z okresem sprzed pandemii.

North Food Polska rozwija przede wszystkim sieć restauracji North Fish, która stanowi trzon jej działalności. Lokale specjalizują się w potrawach opartych na rybach i owocach morza, a większość z nich działa w największych centrach handlowych w Polsce. Drugą marką w portfolio jest John Burg – koncept serwujący burgery i steki z certyfikowanej wołowiny Black Angus, zlokalizowany w Galeria Echo w Kielcach.

Początki firmy sięgają wiosny 2002 roku, kiedy z zamiłowania do zdrowej i jakościowej kuchni narodziła się idea stworzenia sieci restauracji oferujących ryby, owoce morza oraz dania wegetariańskie. Jak podkreśla spółka, przez ponad dwie dekady działalności otwarto w Polsce ponad 50 lokali North Fish.

W 2020 roku oferta została rozszerzona o linię North Fish Specials. Równolegle rozwijano segment dań bezmięsnych, który zyskał dużą popularność wśród klientów. Pod marką Fish Market wprowadzono m.in. selekcjonowane produkty, takie jak tuńczyk w różnych wariantach smakowych (z suszonymi pomidorami, cytryną i tymiankiem czy w hiszpańskiej oliwie), sosy puttanesca i arrabbiata z tuńczykiem, a także makrelę, sardynki i inne propozycje z dodatkami.

Rok 2024 był kolejnym okresem wyzwań dla rynku gastronomicznego w Polsce, zwłaszcza w sektorze centrów handlowych, przy jednoczesnym umiarkowanym ożywieniu. Sprzedaż detaliczna wzrosła o 2,7% w ujęciu rocznym (dane GUS), co stanowiło pozytywny sygnał po spadku o 2,4% w 2023 roku, jednak nie zrekompensowało w pełni skutków inflacji oraz zmieniających się preferencji konsumentów. Średnioroczna inflacja obniżyła się do 3,6%, co oznaczało wyhamowanie w porównaniu z rekordowymi poziomami poprzednich lat, ale nadal ograniczała realne dochody Polaków. W efekcie częstotliwość i wartość wizyt w gastronomii, szczególnie w segmencie okazjonalnym i rekreacyjnym, pozostały pod presją.

Jak wskazuje sprawozdanie zarządu:  „W 2024 roku ruch w centrach handlowych spadł o 3,5% r/r, a liczba unikalnych klientów o 3,1% r/r. Mniejszy ruch przełożył się na spadek liczby transakcji w food courtach. Konsumenci rzadziej odwiedzali galerie, skracali czas pobytu, częściej wybierali zakupy online i dostawy jedzenia do domu”.

Profil klientów food courtów również uległ zmianie. Obecnie dominują osoby w wieku 18–45 lat, które dokładniej porównują ceny i podejmują decyzje zakupowe w sposób bardziej świadomy. Dodatkowo rosnąca popularność retail parków w mniejszych miastach, oferujących ograniczoną ofertę gastronomiczną, przyczyniła się do zmniejszenia roli tradycyjnych food courtów.

W 2020 roku spółka zanotowała stratę netto sięgającą niemal 16,8 mln zł, co było bezpośrednim skutkiem pandemii COVID-19 i czasowego zamknięcia restauracji. W 2021 roku strata wyniosła ponad 11,6 mln zł, natomiast w 2022 roku deficyt ponownie wzrósł, osiągając 16,7 mln zł. Rok 2023 przyniósł poprawę sytuacji finansowej – strata netto spadła do 1,78 mln zł, głównie dzięki optymalizacji procesów zakupowych oraz nieco bardziej pozytywnym nastrojom wśród konsumentów.

Pomimo poprawy wskaźników makroekonomicznych, segment gastronomii w galeriach handlowych nie odnotował wyraźnego odbicia. W 2024 roku przychody ze sprzedaży spadły o 6,3% w porównaniu z rokiem 2023. Klienci odwiedzali galerie rzadziej, skracali czas pobytu oraz częściej wybierali zakupy online i dostawy jedzenia do domu, co znalazło odzwierciedlenie we wzroście sprzedaży w kanale Delivery. W 2024 roku jego udział w sprzedaży ogółem wyniósł 10,4%, notując wzrost o 2,9 punktu procentowego w stosunku do roku poprzedniego.

Strata netto za rok obrotowy 2023, wynosząca 1 782 950,39 zł, została pokryta z kapitału rezerwowego oraz podstawowego. W 2024 roku strata wzrosła do 4 356 484,71 zł i została również pokryta poprzez obniżenie wartości kapitału.

Średnioroczne zatrudnienie w spółce North Food w 2024 roku wyniosło 197 osób na umowę o pracę, w tym 30 pracowników biurowych i 167 pracowników restauracji. Dodatkowo, większość obsady restauracji stanowili pracownicy na umowy zlecenie, których liczba wahała się miesięcznie od 351 do 375 osób. W związku z sytuacją finansową spółki, kilkusetosobowa załoga znalazła się w obliczu zwolnień.

Formalnym właścicielem North Food jest MS Galleon GmbH, prywatna austriacka spółka holdingowa należąca do Michała Sołowowa, pełniąca funkcję centrum inwestycyjnego.

 

Kategorie: