Strona główna / Artykuły z branży / Koniec pewnej epoki

Koniec pewnej epoki

Polska marka znika z rynku po 25 latach.

Polska marka odzieżowa wywodząca się z Rzeszowa po 25 latach działalności kończy sprzedaż w sklepach stacjonarnych. Firma jako przyczyny decyzji wskazuje m.in. rosnące koszty prowadzenia biznesu, zmieniające się zwyczaje zakupowe klientek oraz silną konkurencję ze strony sieci fast fashion.

Polski rynek mody żegna kolejną znaną markę działającą w kanale stacjonarnym. Rzeszowska firma Vissavi, założona przez Agatę Blok, zdecydowała o zamknięciu swoich sklepów oraz zakończeniu działalności w dotychczasowej formule. Marka przez 25 lat budowała swoją pozycję, oferując odzież damską – zarówno casualową, jak i przeznaczoną na wyjątkowe okazje. Vissavi wyróżniało się autorskimi projektami oraz produkcją realizowaną w Polsce. W okresie największego rozwoju sieć marki obejmowała 17 salonów sprzedaży.

Decyzja o zamknięciu sklepów stacjonarnych była konsekwencją narastających wyzwań, z którymi marka Vissavi mierzyła się w ostatnich latach. Z komunikatu firmy wynika, że jednym z najbardziej wymagających okresów była pandemia COVID-19. Ograniczenia w funkcjonowaniu galerii handlowych, kolejne lockdowny oraz brak wystarczających rozwiązań w zakresie obniżenia kosztów najmu znacząco wpłynęły na kondycję kanału stacjonarnego, który zaczął przynosić trwałe straty.

Marka podkreśla, że cztery lockdowny skutkowały automatycznym przedłużaniem umów najmu, często na zasadach obowiązujących jeszcze przed 2020 rokiem. Jednocześnie liczba klientów odwiedzających centra handlowe nie powróciła do poziomu sprzed pandemii, co dodatkowo pogłębiło problemy finansowe salonów.

Firma wskazywała również konkretne przykłady trudnej sytuacji poszczególnych lokalizacji. W przypadku sklepu w Centrum Handlowym Avenida strata za 2020 rok miała wynieść ponad 169 tys. zł, a podobny poziom strat odnotowano także w kolejnym roku. Na początku 2022 roku miesięczne przychody salonu kształtowały się na poziomie około 18–20 tys. zł, podczas gdy koszty utrzymania lokalu przekraczały tę kwotę ponad dwukrotnie.

Wyzwania, z którymi mierzyło się Vissavi, wykraczały jednak poza koszty związane z prowadzeniem salonów. Firma zwraca uwagę na rosnące wydatki na energię, produkcję, wynagrodzenia, podatki oraz logistykę. Dla średniej wielkości marek odzieżowych, które tworzą własne kolekcje i korzystają z krajowej produkcji, wzrost tych kosztów stanowi szczególne obciążenie.

Presję na biznes zwiększyła również rosnąca konkurencja ze strony międzynarodowych sieci fast fashion oraz azjatyckich platform sprzedażowych. Duża skala działalności i możliwość oferowania niższych cen znacząco wpłynęły na zasady rywalizacji w branży modowej.

Marka wskazuje także na zmieniające się podejście klientek do zakupów. Wysoka inflacja oraz większa ostrożność konsumentów sprawiły, że decyzje zakupowe stały się bardziej przemyślane, a klientki częściej wybierają ponadczasowe i wszechstronne produkty zamiast częstych zakupów modowych nowości.

Proces wycofywania się z działalności stacjonarnej będzie przebiegał etapami. Do końca roku klienci będą mogli jeszcze odwiedzać salony Vissavi w Galerii Północnej w Warszawie, krakowskich Bronowicach oraz w rzeszowskim Millenium Hall.

Część lokalizacji – w tym sklepy w Plaza Rzeszów i Galerii Rzeszów – przez najbliższe miesiące będzie działać w formule outletowej. W pozostałych zamykanych salonach rozpoczęły się wyprzedaże, podczas których rabaty sięgają nawet 80%. Marka nadal prowadzi sprzedaż online, a sklep internetowy Vissavi na ten moment ma funkcjonować bez zmian.

 

Kategorie: