Co będzie z firmą?
Firma rodzinna kierowana przez Grzegorza Inglota, która przez wiele lat opierała się wyłącznie na własnym finansowaniu, zdecydowała się na pozyskanie inwestora zewnętrznego. Partnerem finansowym został fundusz Avallon. Część udziałów w spółce sprzedali przedstawiciele rodziny Inglotów – Barbara, wdowa po Wojciechu Inglocie, założycielu marki zmarłym w 2013 roku, oraz jego rodzeństwo: Elżbieta i Zbigniew.
Zawarcie transakcji wymaga uprzedniego przekształcenia Inglot sp. z o.o. w spółkę akcyjną, a także uzyskania zgody Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Wniosek w tej sprawie został złożony 17 czerwca 2026 roku. Zakończenie procesu planowane jest po okresie wakacyjnym 2026 roku.
Współpraca z funduszem Avallon ma zapewnić Inglotowi zarówno wsparcie kapitałowe, jak i doświadczenie operacyjne potrzebne do realizacji kluczowych celów strategicznych firmy:
- Ekspansja międzynarodowa: przyspieszenie rozwoju na rynkach zagranicznych oraz wzmocnienie już istniejącej obecności (ponad 2000 punktów sprzedaży na świecie).
- Rozwój kanałów cyfrowych: rozbudowa e-commerce i wdrożenie spójnego modelu sprzedaży wielokanałowej (omnichannel).
- Efektywność i skalowanie działalności: usprawnienie procesów zarządczych oraz rozszerzanie oferty produktowej przy jednoczesnym utrzymaniu produkcji w regionie Podkarpacia.
Fundusz Avallon MBO Fund IV, zarejestrowany w Luksemburgu, obejmie 51% udziałów w spółce. Grzegorz Inglot pozostanie prezesem zarządu i nadal będzie udziałowcem firmy. Z kolei Zbigniew Inglot, dotychczasowy przewodniczący rady, przejdzie do rady nadzorczej, gdzie będzie reprezentował rodzinę.
Inglot to jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich sukcesów eksportowych. Historia marki rozpoczęła się w 1983 roku w Przemyślu, gdzie chemik Wojciech Inglot stworzył niewielką firmę kosmetyczną. Z biegiem lat lokalne przedsiębiorstwo przekształciło się w globalną markę obecną dziś w ponad 2000 punktach sprzedaży w przeszło 90 krajach.
Po śmierci Wojciecha Inglota w 2013 roku firma przez długi czas pozostawała w całości w rękach rodziny i była zarządzana przez jego bliskich – rodzeństwo oraz bratanka, Grzegorza Inglota.